Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biwak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biwak. Pokaż wszystkie posty
11 września 2016
Niedzielna Dolina Sanu
Niedzielna Dolina Sanu. Słonecznie z ciepłym wiatrem spędzamy popołudnie w jednym z naszych ulubionych miejsc. Każdy znalazł coś dla siebie. Ja spacer z Antosią po bieszczadzkich bezdrożach, dzieciaki zabawy z ciocią Bonią, która dzielnie dała sobie radę :) Idealna niedziela z dobrym jedzeniem, pięknymi widokami i przyjaciółmi. Zachwyt zachodem słońca, spokój wieczora i ognisko. Zabrakło tylko gitary. Następnym razem...
15 maja 2016
Maj
Maj przyniósł trochę smutków. Przygnębienie, wybuchy złości, płacz Jasia...trudna dla nas wszystkich sytuacja, z którą nie bardzo wiedzieliśmy jak sobie poradzić.
Na szczęście póki co minęło, i nie wiem czy to przez fakt, że pojawi się nowy członek rodziny czy przez leki na astmę ale nie mieliśmy lekko :)
Była też ogromna radość z huśtawki, która zawisła na naszym balkonie i lodów od Jagusi. Moja największa słodka miłość w tym czasie, potrafię zjeść nawet 6 gałek ! a że blisko mamy to chodzimy codziennie :)
Za nami kilka wyjazdów na piknik, spotkań z przyjaciółmi i niezawodna Nieznajowa. I już wiem, że to lato będzie zdecydowanie pod znakiem takich właśnie sielskich malutkich podróży.
Na szczęście póki co minęło, i nie wiem czy to przez fakt, że pojawi się nowy członek rodziny czy przez leki na astmę ale nie mieliśmy lekko :)
Była też ogromna radość z huśtawki, która zawisła na naszym balkonie i lodów od Jagusi. Moja największa słodka miłość w tym czasie, potrafię zjeść nawet 6 gałek ! a że blisko mamy to chodzimy codziennie :)
Za nami kilka wyjazdów na piknik, spotkań z przyjaciółmi i niezawodna Nieznajowa. I już wiem, że to lato będzie zdecydowanie pod znakiem takich właśnie sielskich malutkich podróży.
5 maja 2014
Majówka
Czekaliśmy na ten weekend, na odpoczynek i dni bez planu, na
niespodzianki, które może się wydarzą, na nieplanowane wyjazdy czy
niezapowiedzianych gości.
Po prostu wszystko mogło się zdarzyć a i tak wiedziałam, ze
to będzie dobry weekend.
W słoneczny czwartek ruszyliśmy piechotą na Balony,
zjedliśmy watę cukrową, obejrzeliśmy wystawę zdjęć, spotkaliśmy przyjaciół.
Były tez farby i porządki jak to przystało na Święto pracy :).
W piątek wybraliśmy się w Bieszczady, gdzie słońce przeplatało
się z deszczem a nawet gradem i śniegiem
po kostki. Mimo to zapaliliśmy ognisko w wiacie, była kiełbaska, herbatka
ciepła z termosu, sok z bidonu i zaczerwienione oczy od dymu. I jeszcze
wieczorna przypadkowa biesiada u przyjaciół na działce z kawą i ciepłym ciastem
prosto z piekarnika.
Do domu wróciliśmy z ciepłym domowym chlebem i kwiatami,
zmęczeni ale szczęśliwi.
Sobota to poranek pachnący kawą, drożdżówkami i bzem. To też
czas z kuzynostwem oraz nocą poza domem. A my późnym wieczorem ruszyliśmy na podbój Krakowa :).
O taki weekend majowy!
5 sierpnia 2013
Bezcenny czas
WEEKEND.
Przyniósł nam wiele przyjemnych chwil.
Poranne kąpiele w ogrodzie, popołudniowe lody i wieczorne spacery w Iwoniczu Zdroju.
Wieczorna pizza przygotowana przez męskie grono w tym kucharza z prawdziwego zdarzenia :)
Niedzielna Nieznajowa, z leżakiem, książką, mrożoną kawą.
Ze spacerem, łowieniem ryb, z grillem i zabawą psów.
No czego chcieć więcej?
Miłego poniedziałku!
30 lipca 2013
Solinka
Weekendowa Solinka to garść obrazów, wspomnień.
Spanie pod namiotem, kąpiele w upalne dni, toaleta poranna nad rzeką, niedzielny obozowy obiad.
Przeczytana kolejna książka, łowienie drewnianych rybek, bajeczki na dobranoc czytane przy latarce.
Ciepłe noce, gwieździste bieszczadzkie niebo, dużo radości dziecięcej i zdjęcia zrobione gdzieś pomiędzy.
Marudziłam przed wyjazdem, oj dużo marudziła, a w rezultacie sama się do siebie uśmiechałam na myśl o tej przygodzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)