Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty

21 lipca 2018

W deszczu

Lało u nas cały tydzień od rana do wieczora praktycznie.
Co można w takie dni robić?
Można na przykład pojechać w kaloszach na zmianę z kierpcami w podróż służbową z mężem.
W dodatku w Tatry i jeszcze okrężną drogą :)
Można zjeść dobry posiłek w Koszycach, posiedzieć, pogadać w miłym miejscu.
Można pójść na spacer. W deszczu. W kaloszach, żółtym sztormiaku.
Można spojrzeć w niebo, tajemnicze, chmurne.
Potem usiąść i rozgrzać się ciepłą kawą i rabarbarowym z bezą.
W drodze powrotnej zatrzymać się po oscypek by nazajutrz zjeść z dziewczynami w pracy.
Taki dzień nam się trafił. Fajnie było :)






 












22 sierpnia 2012

Tatry inaczej


Lubimy czasem gdzieś wyjechać bez konkretnych planów i "nic nie robić" po prostu zmienić otoczenie.
Złapaliśmy trochę górskiego powietrza, przydały się kalosze i kurtki a Jasiowi trzeba było kupić kombinezon ale i tak fajnie, tyle czasu dla siebie.
Dobre jedzenie, Hania w swoim basenowym żywiole, wieczory z tatą przy Kubusiu Puchatku, wspólne spanie w jednym pokoju i deszczowe spacery we czwórkę.
Znalazłam też chwile dla siebie, nadrabiałam zaległości książkowe,wypiłam w spokoju gorące latte z pianką i znalazłam niespodziewanie moją pierścionkową miłość :) lubię przywozić  z wyjazdów cenne zdobycze.

Z ciepłymi pozdrowieniami 
K.