Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Niski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Niski. Pokaż wszystkie posty

16 grudnia 2020

Zimowa kraina

 Szukaliśmy ostatnich sladów śniegu.

Na szczęscie kilkanaście km od miasta znależliśmy piękną zimową krainę.

Było i słońce i ciepła kawa i śnieżne szleństwo.

























30 października 2018

Dom na Łąkach


Chcieliśmy spokoju, ciszy i czasu dla dzieci.
Bez zasięgu, bez wi-fi.
Za to z dobrym prawdziwym jedzeniem, drewnianą podłogą i lasem.
Dom na łąkach w Izbach był idealnym miejscem na nasz weekendowy wypad.
Piękny Beskid Niski, pejzaż jak malowany. Bezkresne pastwiska, łąki dookoła i pełno krów.
Dzieci były zachwycone, prześcigały się w liczeniu krów, biegały, szalały do woli.
Wspólne posiłki przy wielkim drewnianym stole, wyśmienite lokalne sery, pierogi ruskie z czosnkową śmietanką. Było tak pysznie, że nie chciała się odchodzić od stołu, a na posiłki przychodziliśmy przed czasem zastanawiając się co dobrego tym razem dostaniemy :)
Mieliśmy czas dla siebie. Na wieczorny film i wino, gdy dzieci poszły spać.
Mieliśmy czas dla dzieci.
By popatrzeć, poobserwować, posłuchać na spokojnie każdego z osobna.
Miałam czas z Nimi porozmawiać. Poczytać.
Pobawić się na placu zabaw, urządzić rozgrywki w piłkarzyki, warcaby, próba gry na pianinie :)
I był czas na długi spacer po Beskidzie Niskiem.
Czas na zdjęcia. Czas by spokojnie pomyśleć i złapać oddech.
Było spokojnie, wesoło i rodzinnie.
Czuje ogromny niedosyt i marzę o powrocie na dłużej.
W Domu na Łąkach zostawiliśmy serce :)

Nocą  kiedy wyszłam przed dom obserwowałam niebo i podziwiałam gwiazdy.
I pomyślałam sobie, jak daleko jesteśmy od tego  czego bym chciała dla nas...
To były cudowne chwile.