Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty

31 maja 2017

Moje dzieci

W tym momencie chcę zapamiętać każdą chwilę, moment dzieciństwa moich dzieci. Ich małe bose stopy, rozczochrane włosy nad ranem, zaspane buzie. Chcę czuć każdy buziak który od nich dostaje, chcę czuć tę błogość i spokój w sercu kiedy czytam im po cichu na dobranoc. Kiedy na nie patrzę chcę zapamiętać te malutkie paluszki trzymające królika, i te chrupki we włoskach i kieszenie wypchane ludzikami ninjago. Każde przekręcone słowo chcę pamiętać, ostatnio ulubione "nie pozlawiasz". Chcę pamiętać ich kłótnie, choć teraz tak mnie złoszczą strasznie ale zatęsknię za nimi na pewno jeszcze. Wszystko jest ważne. Momenty strachu o nie, niepewności, czasem porażki czy gorycz wypowiedzianych w złości słów. Chciałabym zawsze dla nich być, zawsze mieć czas i znaleźć odpowiednie słowo, kiedy będą tego potrzebowali. Żeby mogli na mnie liczyć, przyjść porozmawiać o troskach i radościach, żebym zawsze była dla nich ważna.
Z perspektywy czasu wszystkie te chwile, momenty z naszej codzienności tworzą nasze życie, budują mnie jako mamę. Bo bycie mamą to dla mnie najpiękniejsza, najtrudniejsza i najważniejsza rola w życiu!









5 lipca 2016

Antonina 28.06.2016

Jest już z nami. Wyczekana, najpiękniejsza nasza Tosiula. 
Powoli układamy rzeczywistość z trójką dzieci, jest wesoło,są i łzy :) Jesteśmy bardzo szczęśliwi!







2 czerwca 2014

Smolnikowe Klimaty





Nasz weekend we troje. Zimny, deszczowy, wesoły i bardzo spokojny. Na dworze spędzilismy trochę sooboty, głównie w drewnianym domku, który Jaś pokochał całym sercem. Haneczka cały czas by malowała a Janek stał bidulek w oknie i krzyczał "na pole" więc ciężko było im dogodzić :) no ale daliśmy radę.
Główną atrakcją wyjazdu była krowa, którą dzieci wypatrywały w ulubionym oknie, kąpiel we trójkę w jednaj wannie plus syrenka Arielka i motorówka oraz spanie w jednym dużym łóżku. Nie było telewizora ani komputera ani wi fi, mieliśmy czas tylko na zabawę, grę w karty, malowanie i testowanie nowych zabawek.
Paulinka i Przemek bardzo serdecznie nas ugościli pysznym jedzeniem i atmosferą. Nawet kawe latte i ciepłą szarlotkę dostałam prawie do łóżka :) Mimo iż byłam sama z dziećmi to naprawdę odpoczełam, chodziłam spać razem z dziecmi dość wcześnie, jadłam pyszne śniadania i obiadokolacje bez zbędnego podjadania a do tego jeszcze oddychałam świeżym powietrzem.
My bardzo lubimy takie klimaty, wyjazdy które dla niektóych są bezcelowe,bezsensowne dla mnie sa bardzo inspirujace i dają mi dużo przyjemności i radości.
Taki wyjazd z dzieciakami bez Przemka, bez znajomych, bez innych dzieci był bardzo cennym czasem, na pewno jeszcze to powtórzymy.
Cieszę się, że mi się chciało ruszyc tyłek i zorganizowac taki wyjazd, wszystko wczesniej zapalnować, spakowac i przygotowac się  psychicznie  na różne scenarisze tej wycieczki.
Oczywiscie bywały tez chwile, kiedy pomoc osoby trzeciej byłaby bardzo pomocna ale myślę że dałam radę i jestem szcześliwa że mogłam taki czas spędzić.



































30 maja 2014

Ruszamy!

Dziś popołudniu ruszam z dzieciakami do Smolnikowych klimatów (http://www.bieszczady-smolnikoweklimaty.pl/)
W zeszły weekend po wędrówce po Połoninie zawitaliśmy tam na parę godzin gdzie dzieciaki bawiły się w domku na drzewie a my mogliśmy napić się kawy wraz z gospodarzami Pauliną i Przemkiem.

W ten weekend wracamy do tego cudownego miejsca, już nie w sandałkach a kaloszach i kurtkach ale i tak jestem mega podekscytowana.
Mój pierwszy trzydniowy wyjazd wraz z dziećmi bez Przemka.
To bedzie czas tylko dla nas, spokojny, radosny, bez pośpiechu i słowa "zaraz", takie tu i teraz, nasze trzydniowe dzień dziecka :)
W planach  spacery w kaloszach po Smolniku, gry w karty, zabawa nowymi pojazdami, czytanie i malowanie, wspólna kąpiel w wannie :) i odwiedzenie Wiesi i Bogdana, u których byłam na warsztatach pieczenia chleba.

Jeszcze parę godzin i ruszamy, obładowani po brzegi :) spakowane wszystko co niezbędna a i parę "luksusów" się znalazło w torbie. Zabieramy nową ulubioną lampkę króliczka, ulubione książki i kubek i płyn do kąpieli koniecznie :)
Po weekendzie spodziewajcie się zdjęć i moich osobistych wrażeń :)

Wam również życzę udanego weekendu!


































15 maja 2013

"Fajna mama"


Chciałabym być fajną mamą, nie idealną, nie perfekcyjną ale właśnie fajną!
Chciałabym być zdrowa i wytrwała aby mieć siły i energię na spacery po lesie, na wycieczki. 
Aby moje dzieci miały w sercu pogodę, aby umiały dostrzec dobrą stronę życia w każdej sytuacji.
Chciałabym aby miały ciepłe wspomnienia domu, żeby pamiętały moje obiady, ciasto marchewkowe, i żeby dom kojarzył im się z ciepłem, zrozumieniem, troską i wiarą.
Chciałabym aby wyniosły z domu szacunek do ludzi, zwierząt i przyrody.
Aby umiały sięgać po marzenia, aby miały wiarę w ludzi.
Chciałabym chwalić swoje dzieci i doceniać, chciałabym umieć się cieszyć z ich wyborów nawet jeśli będą mi się wydawały niewłaściwe.
Chciałabym mieć dla nich zawsze czas, chciałabym być mniej leniwa a bardziej kreatywna.
Chciałabym być zadbana i uśmiechnięta, bo wiadomo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
Chciałabym umieć pogodzić czas dla dzieci, dla P. i dla samej siebie.
Chciałabym mieć więcej cierpliwości i spokoju.
Jednak zdarza mi się krzyknąć, wyjść do innego pokoju i policzyć do dziesięciu. 
I zdarza mi się czasem płakać, tak zwyczajnie po ludzku, czasem ze złości a czasem tak po prostu...
I choć czasem bywam bardzo zmęczona to jestem bardzo szczęśliwa!
I nigdy, przenigdy nie zamieniłabym tego co mam i kim teraz jestem!

A na zakończenie tych moich myśli, słowa Diane Loomans, słowa, które często do mnie powracają, które sprawiają, ze się staram mimo, ze czasem mi się nie chce :)

"Gdybym mogła od nowa wychować swoje dziecko

Częściej używałabym palca do malowania, rzadziej do wytykania i grożenia,
Mniej bym upominała, a bardziej dbała o bliskość,
Zamiast stale patrzeć na zegarek, patrzyłabym na to co i jak moje dziecko robi,
Troska byłaby dla mnie ważniejsza od wiedzy,
Zwiększyłabym ilość rodzinnych wycieczek,
Nauczyłabym się puszczać latawce z marzeniami,
Przebiegłabym więcej łąk i obejrzała więcej gwiazd,
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała,
Zawsze wspierałabym moje dziecko,
Nauczyłabym je, że błąd to nie porażka,
Nie ukrywałabym wstydliwie swoich błędów,
Zbudowałabym najpierw poczucie swojej wartości, a potem rodzinę i dom,
Pokazywałabym, że nie władza jest potęgą, ale miłość."